Płatna przerwa w pracy na seks

Willy.

 

Szwedzi słyną z dbałości o równowagę między praca a życiem osobistym. Jeden ze szwedzkich lokalnych polityków Per-Erik Muskos, złożył ostatnio wniosek, aby pracownicy rządowi otrzymali godzinną płatną przerwę w pracy.

Sam wniosek nie nie dziwiłby chyba tak bardzo, gdyby nie fakt, iż polityk ten chce, aby owa płatna przerwa, pracownicy przeznaczali na uprawianie seksu. Wniosek budzi wiele kontrowersji, dlatego też telefon na biurku polityka nie przestaje dzwonić.

"Badania dowodzą, iż seks to zdrowie a dodatkowo pozytywnie wpływa na związki. W dzisiejszych czasach pary mają dla siebie zdecydowanie za mało czasu. Ludzie są zabiegani i zestresowani, a seks jest tym, czego im często brakuje. Dlatego powinno się wprowadzić takie przerwy"- uważa pomysłodawca.  Jednocześnie zdaje on sobie sprawę, iż niemożliwe byłoby sprawdzenie, czy podczas tej godzinnej przerwy pracownicy faktycznie uprawialiby seks. Jak twierdzi, wystarczy mieć zaufanie do pracowników.

Wprowadzenie płatnej przerwy na seks ma jednak również inne zalety. Złożenie kontrowersyjnego wniosku polityk uzasadnia faktem, iż gmina cierpi na brak wzrostu liczby ludności. Wprowadzenie takiej przerwy mogłoby pozytywnie wpłynąć na zwiększenie populacji. 

Czy powinno się taką przerwę wprowadzić w Danii? Czy to dobry pomysł? Zapraszamy do dyskusji: 

http://www.poloniainfo.dk/forum/index.php?topic=1096715.new#new

Historia domu na Jagtvej 69

Willy.

Dnia 1 marca 2017 roku minęło dokładnie 10 lat, od kiedy to dom dla młodzieży - Ungdomshuset, znajdujący się kiedyś na Jagtvej 69, został zrównany z ziemią. Z tej okazji około tysiąca młodych osób zebrało się na ulicach Kopenhagi aby demonstrować. Demonstracje rozpoczęły przemowy, a zakończyły rozróby na Nørrebro. Radiowozy policyjne zostały poobrzucane kamieniami. Młodzi ludzie odpalali race i wybijali szyby w witrynach sklepowych. Wszystko to, aby okazać niezadowolenie z faktu, iż niegdysiejszy ungdomshuset już nie istnieje. 

O domu dla młodzieży - ungdomshuset, który niegdyś znajdował się na ulicy Jagtvej 69, słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak zna jego historię. 

Został on otwarty 31 października 1982 roku. Przez 25 lat swojego istnienia stał się ikoną skrajnej lewicy w środowiskach młodzieżowych. Był to zarówno klub muzyczny jak i miejsce spotkań młodzieży. Znajdowały się tam: kuchnia, kino, drukarnia tkanin, warsztat, sale do prób, kawiarnia, butik z książkami i płytami, biuro oraz lokale do spotkań, z których korzystała miejska młodzież. Dom oraz zajęcia, które się w nim odbywały, prowadzone były przez 100-200 wolontariuszy. Pracowali oni za darmo w czasie wolnym od pracy czy studiów. Poświęcali temu domowi wiele czasu i energii - utrzymujac go, wypełniając kalendarz teatru  koncertów, czy też organizując różne wydarzenia kulturalne. Dom młodzieży na Jagtvej 69 otrzymał międzynarodowe uznanie jako centrum kultury. Stało się tak między innymi dlatego, iż w domu tym było miejsce na próbowanie nowych pomysłów, zarówno w salach prób, jak i na scenie. Dzięki temu odkryto wiele nowych talentów i powstało dużo nowej muzyki. Kolejnym powodem do uznania było nieustające zaangażowanie oraz kreatywność.

Wszelkie decyzje dotyczące ungdomshuset podejmowane były wspólnie, na cotygodniowych poniedziałkowych spotkaniach. Użytkownicy musieli przestrzegać kilku podstawowych zasad. Zakazana była przemoc oraz twarde narkotyki. Jedna z priorytetowych zasad dotyczyła tego, iż nikt nie mógł zostać wykluczony z korzystania z domu. Dlatego rasizm, seksizm czy heteroseksizm był absolutnie zakazany. Zasad było niewiele, a cały dom był prowadzony w duchu solidarności. Ceny miały być niskie, tak aby każdy mógł z domu korzystać i nikt na nim nie zarabiał.

27 stycznia 1996 roku ungdomshuset na Jagtvej 69 strawił pożar. Pod koniec lutego tego samego roku, troje konserwatywnych członków Rady Miejskiej zasugerowało, iż spalonego domu nie należy remontować. W roku 1999, po 17 latach działania, politycy wystawili go na sprzedaż. Decyzja o sprzedaży zapadła bez konsultacji z osobami, które z niego korzystały, i od pierwszego dnia spotkała się z ogromnymi protestami. Kupnem budynku zainteresował się Fond til Fremme af Blivende Økologisk Ballance (Fundusz Wspierania Stałej Równowagi Ekologicznej), który chciał zachować ungdomshuset. Spotkał się on jednak z odmową sprzedaży. Ostatecznie budynek przy Jagtvej 69 został w 2000 roku sprzedany. Transakcji dokonano za zamkniętymi drzwiami, a kupującym okazała się nowopowstała spółka akcyjna Human A/S, która jak się później kazało powstała wyłącznie w celu dokonania zakupu ungdomshuset. Niedługo potem spółka ta została odsprzedana dla prawicowej chrześcijańskiej sekty - Faderhuset. Użytkownicy domu na kolejne 5 lat utknęli w sporze prawnym, dotyczącym możliwości korzystania z budynku. W tym czasie ciężko pracowano, nad namówieniem polityków, aby znaleźli rozwiązanie konfliktu, do którego sami się przyczynili. Próbowano spotkań z politykami. Na ulicach odbywały się demonstracje. Rozdawano ulotki i zbierano tysiące podpisów pod petycjami. Przez lata odbyło się wiele spektakularnych akcji, mających na celu zmuszenie polityków do reakcji i pomocy. Między innymi zajęto statek w Tivoli, przerwane zostały wiadomości telewizyjne oraz zajęto luksusowy hotel D'Angleterre. Nic to jednak nie pomogło.

28 sierpnia 2006 roku, wyrokiem sądu ungdomshuset na ulicy Jagtvej 69 został przekazany firmie, która go kupiła - Fadrehuset. Próba apelacji do Sądu Najwyższego została odrzucona. Zostało jednak ustanowione, iż budynek musiał zostać opuszczony do dnia 14 grudnia tego samego roku. Pojawił się więc ponownie fundusz zainteresowany odkupieniem budynku od Fadrehuset. Oferował on ceną kilkakrotnie przewyższającą wartość nieruchomości, jednak dyrektor sekty Ruth Evensen odmówił sprzedaży. Po 14 grudnia dom nadal nie został opuszczony. Jego użytkownicy jednogłośnie stwierdzili, iż nie poddadzą się bez walki. Rozpoczęły się demonstracje, a na ulicy pojawiły się barykady. Polityków zalała fala zażaleń i skarg. żądano od nich jak najszybszego rozwiązania problemu.

 

Burmistrz miasta wymyślił, aby pieniądze przeznaczone przez fundusz na odkupienie budynku na Jagtvej 69, wykorzystać na zakup innego, w którym miałby powstać nowy ungdomshuset. Przez długi czas nie potrafiono znaleźć odpowiedniego budynku, który spełniałby wszystkie wymogi. Rozwiązaniem był budynek znajdujący się na Stevnsgade, czyli zaledwie kilkaset metrów od tego na Jagtvej. Kosztował 15,5 miliona koron, jednak cenę opuszczono szybko do 12 milionów. Użytkownicy starego domu przez 5 dni prowadzili intensywne dyskusje z funduszem. Przeanalizowano o wszystkie za i przeciw. Jednak wszelkie dyskusje sprowadzały się wciąż do jednego i tego samego pytania- Dlaczego za nowy dom trzeba zapłacić i dlaczego komuna nie może go po prostu dla młodzieży przekazać? Uważano, iż skoro politycy przeznaczają miliony koron na operę czy inne formy kultury, to powinni także przeznaczyć jeden budynek do użytku młodych ludzi. Raz i na zawsze. Ostatecznie zgodzono się na nowy budynek i usunięcie barykad z ulicy Jagtvej 69. Warunkiem było jednak, iż za nowy budynek fundusz nie musiałby płacić. Na takie warunki komuna nie mogła się jednak zgodzić.

1 marca 2007 roku do ungdomshuset na Jagtvej 69 wkroczyły siły specjalne i pozbyły się wszystkich przebywających tam ludzi. Budynek został następnie zrównany z ziemią.

 

Koniec języka za przewodnika!

Willy.

                   Kiedy byliśmy małymi dziećmi, nasi rodzice czekali na pierwsze słowa jakie wypowiemy. Dbali o nasz rozwój i umiejętność właściwego posługiwania się językiem ojczystym. W ten sposób podarowali nam najpiękniejszy prezent, o który powinniśmy się troszczyć.  Dziś, jako dorosłe osoby nie możemy zmarnować ich działań. Dbajmy o nasz język, szczególnie jeśli mieszkamy za granicą. W jaki sposób możemy to zrobić?

                   Możliwości, które pozwalają na pielęgnowanie języka polskiego jest naprawdę wiele. Zaprzyjaźnienie się z ortografią, czytanie polskich książek, czy udział w wydarzeniach związanych z kulturą i językiem polskim są świetną okazją do rozwoju. W tym roku Fundacja Edukacji Polonijnej, która koordynuje projekt Polskie Szkoły Internetowe Libratus, po raz kolejny zaprasza nas do wspólnego celebrowania Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. 21 lutego będziemy obchodzić to święto już po raz 18! Głównym jego przesłaniem jest ochrona różnorodności kulturowej charakterystycznej dla każdego narodu. Współcześnie wiele języków wymiera, dlatego tak ważne jest dbanie o nasze dziedzictwo. 

                   Z okazji tego święta zorganizowano akcję „Koniec języka za przewodnika”. Przeprowadzony został eksperyment - sprawdzono, czy osoby posługujące się różnymi językami są w stanie się porozumieć. Całe doświadczenie zostało nagrane.

https://www.youtube.com/watch?v=JbSrAGoPxJk&t=1s

                   Ten krótki spot pokazuje reakcje uczestników, kiedy nagle dowiedzieli się, że wszyscy pochodzą z tego samego kraju i znają język polski. Pomimo życia w różnych państwach, osoby polskiego pochodzenia, dzięki wytrwałości  i uporze rodziców, były w stanie porozmawiać w tym samym, wspólnym języku ojczystym.

                   Inicjatorem kampanii „Koniec języka za przewodnika” (www.koniecjezykazaprzewodnika.pl)  jest Fundacja Edukacji Polonijnej, która koordynuje projekt Polskie Szkoły Internetowe Libratus (www.libratus.edu.pl). Umożliwiają one  małym Polakom bezpłatną, polską edukację poza granicami kraju. Uczniowie korzystają z Internetowej Platformy Edukacyjnej, na której znajdują się scenariusze lekcji i materiały dydaktyczne. Czas i miejsce nauki wybiera rodzic razem z dzieckiem, w zależności od indywidualnych preferencji. Uczeń otrzymuję także polską legitymację, a po zdaniu egzaminu –świadectwo. Rodzice, którym zależy na polskiej edukacji swoich pociech, mogą do końca maja zapisać się na stronie: www.libratus.edu.pl/zapisy2017/. Dzięki temu, dzieci tak jak bohaterowie nagrania będą mogły swobodnie rozmawiać w swoim języku ojczystym! 

 

 

 

Spotkanie z Paniami Ambasador RP oraz Konsul w Aarhus

Willy.

 

Pragniemy poinformować Państwa o zbliżającej się możliwości spotkania i rozmowy z Ambasador RP w Danii, Panią Henryką Mościcką-Dendys oraz Panią Konsul Dobrosławą Siemianowską z Polonią w Danii - w Aarhus 2/5/2017.


Spotkanie odbędzie się po mszy św. dla Polaków, która odbywa się o godzinie 14.00, w Katolickim Kościele pw. Marii Panny (Katolsk Vor Frue Kirke, Ryesgade 26, 8000 Aarhus C). Spotkanie będzie miało miejsce na plebanii Kościoła około godziny 15:00.


Pani ambasador w ramach wizytacji w Aarhus, również odwiedzi polski kościółek w Pindstrup, kolebkę Polonii w Danii.

Więcej informacji pod: http://pindstrup.pl/pindstrup.pl/Skt._Mikaels_Kirke_Koscio_Sw._Michaa.html).

Ograniczenia w połowie dorsza

Willy.

Wraz z rozpoczęciem nowego 2017 roku w życie weszło nowe prawo dotyczące rekreacyjnego połowu dorsza. Nowe prawo ogranicza liczbę dorszy dozwoloną do wyłowienia. Od 1 stycznia na ląd będzie można bowiem wyciągnąć nie więcej niż 5 sztuk dorsza. Natomiast w lutym i marcu tylko 3 sztuki, jeżeli połów ma miejsce w wodach południowej i wschodniej Danii oraz w zachodniej częśći Bałtyku. Mapę tymi miejscami można znaleźć tu:

http://naturerhverv.dk/fileadmin/user_upload/NaturErhverv/Filer/Fiskeri/Lystfritidsfiskeri/ICES_Underomraade_22_til_24.bmp

Nowe przepisy dotyczące limitów połowów dla wędkarzy rekreacyjnych, zostały przyjęte 10 października 2016 roku, na posiedzeniu Rady Rolnictwa i Rybołóstwa. Podczas tego spotkania uprawnienia do połowu dorsza w zachodnim Bałtyku, zmniejszono dla komercyjnego połowu o 56%. Jednocześnie wprowadzono okres, w którym komercyjny połów dorsza będzie zakazany. Zakaz będzie obowiązywał od 1 lutego do 31 marca 2017 roku.

Dodatkowych informacji dotyczących połowu dorsza,  można poszukać tutaj:

http://naturerhverv.dk/fiskeri/lyst-og-fritidsfiskeri/spoergsmaal-og-svar-om-max-5-torsk-om-dagen/

Można się również skontaktować z infolinią pod numerem elefonu: 33 95 80 00 lub e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

Minimalna grzywna za przekroczenie dozwolonej liczby złowionych ryb wynosi 2.500 koron.